jadłospis diety ONZ
Dieta ONZ

Jadłospis diety ONZ – moja ulubiona wersja

Jadłospis i zasady diety 

Decydując się na jakąś dietę, niekoniecznie odchudzającą, zaczynamy od sprawdzenia jej zasad. Chcemy też wiedzieć dokładnie, co na danej diecie możemy jeść, czyli czytamy jadłospis. Niektóre diety, z góry przedstawiają nam konkretne wytyczne, wtedy jadłospis jest raczej stały i narzucony. Przeważnie tego typu diety rygorystycznie wskazują kolejne posiłki, całkowicie wykluczając jakiekolwiek odstępstwa.

Są też diety, które tylko w przybliżeniu podają nam propozycje posiłków. Sugerują ewentualne listy produktów i wtedy sami możemy ułożyć własny jadłospis. Ich schemat sprawia, że mamy większą dowolność w sposobie układania posiłków. Możemy wybrać to, na co w danej chwili mamy większą ochotę.

Czy dieta powinna mieć jadłospis?

Czytając różne opinie, wiem, że część osób woli odgórnie ustalony jadłospis, bo wtedy konkretnie się go trzymają. Nie muszą niczego wymyślać i zastanawiać się czy wybrali dobre posiłki i odpowiednie porcje. Jeśli dieta nie przynosi pożądanych efektów, mogą stwierdzić, że akurat ta dieta w ich przypadku była nieskuteczna. Przecież przestrzegali wszystkiego jak należy, a jak nie wyszło to nie z ich winy.

Ale są też osoby i ja do nich należę, które wolą, żeby jadłospis diety nie był taki “czarno-biały”, żeby można było samemu coś pozmieniać. Taki własny jadłospis jest bardziej przyjazny. Nie czujemy presji, że ktoś coś nam każe lub zabrania. Oczywiście nadal trzeba przestrzegać pewnych zasad, ale nie jest to takie restrykcyjne.

jadłospis ubogi

Jadłospis, który narzuca i ogranicza

Dieta ma być przyjemna i wszelkie odgórnie narzucone produkty mogą nas ograniczać. Wiadomo, że niektórych potraw nie lubimy i od razu gdy widzimy np. taki jadłospis: “Obiad – 6 brukselek i 2 marchewki ugotowane na miękko”, mamy ochotę uciec. Podałam taki przykład, bo kiedyś przeczytałam “brukselkę, albo się bardzo lubi, albo nienawidzi”.

Jadłospis diety może nam też narzucać ograniczenia sezonowe, czy cenowe, co zresztą często idzie w parze. Wprawdzie kupimy zimą szparagi albo truskawki, ale o ile więcej zapłacimy. O ich zimowym smaku nie wspomnę. Problem może też stanowić, nietolerancja pokarmowa, która każe nam odrzucić jakiś posiłek, wtedy nie zawsze wiemy, co możemy zjeść w zamian. Trudniej też mogą mieć wegetarianie czy weganie, nie zawsze będą potrafili się odnaleźć w danej diecie, która oferuje im posiłki niezgodne z ich sposobem jedzenia.

Swoboda w diecie ONZ

W diecie ONZ (Odchudzanie Na Zawołanie), nie ma czegoś takiego jak konkretny jadłospis. I między innymi dlatego tak ją lubię. Mamy tu propozycje posiłków białkowych i węglowodanowych oraz listę produktów zakazanych. Sami możemy ułożyć swój, w miarę ulubiony jadłospis diety odchudzającej. Jeśli nie znacie jeszcze diety ONZ i jej zasad lub chcecie sobie przypomnieć, to zapraszam do przeczytania mojego wcześniejszego wpisu.

Jak już pisałam dietę ONZ stosuję dość często, bo wolę chudnąć i tyć na przemian (czytaj jeść zdrowo i mniej zdrowo) niż ciągle się pilnować. Przez te kilka lat opracowałam swój ulubiony jadłospis. Zauważyłam, że właśnie tak na diecie lubię jeść najbardziej. Oczywiście czasami coś zmieniam, to nie jest sztywny jadłospis, chodzi o pewien zarys.

To, że przedstawię Wam mój ulubiony jadłospis, nie znaczy, że macie go stosować. Jak napisałam wyżej, na diecie ONZ możecie ułożyć swój własny jadłospis. Moje propozycje posiłków, mają Wam pokazać przykładowo, co możecie jeść na diecie Odchudzanie Na Zawołanie. Może coś Was zainspiruje i stworzycie posiłki, które pomogą Wam przyjemnie schudnąć. Jeśli jednak mój jadłospis Wam się spodoba, to oczywiście korzystajcie. 

jadłospis diety

Mój ulubiony jadłospis diety ONZ

Dzień pierwszy:
  1. W – sałatka (sałata lodowa, papryka czerwona, kukurydza konserwowa, fasola czerwona z puszki, pół łyżeczki majonezu wymieszane z dowolnym sosem w moim przypadku paprykowo-ziołowym)
  2. W – duże jabłko
  3. W – sałatka, ta sama co wyżej
  4. WB – kasza gryczana z warzywami i duszonym schabem
Dzień drugi:
  1. W – sałatka, taka sama jak poprzednio lub zmieniona
  2. W – owoce sezonowe np. miseczka truskawek (po prostu owoce)
  3. W – znowu sałatka (zaraz to wyjaśnię, nie uciekajcie)
  4. B – duszone lub smażone mięso w przyprawach
Dzień trzeci:
  1. W – 2 kanapki ( chleb pełnoziarnisty z sałatą pomidorem i ogórkiem)
  2. W – sałatka owocowa (przynajmniej trzy różne owoce)
  3. B – serek wiejski (możecie dodać zioła dla smaku)
  4. B – fasola typu Jaś gotowana na gęsto (tak to jest białko)
sałatka z rukolą
Dzień czwarty:
  1. B – sałatka jajeczna (2 jajka na twardo, kilka plasterków szynki pokrojone w kostkę, wymieszane z połową łyżeczki musztardy)
  2. W – warzywa na patelnię lub gotowane
  3. B – sałatka jajeczna jak wyżej
  4. B – mięso lub ryba i parę orzechów
Dzień piąty:
  1. B – serniczek (około 15 dkg sera półtłustego wymieszanego z pokrojonymi orzechami i łyżeczką miodu naturalnego)
  2. B – tuńczyk w sosie własnym
  3. B – serniczek (najprzyjemniejszy posiłek diety) 
  4. WB – gotowany filet z kurczaka z ryżem i sałatką meksykańską
Dzień szósty:
  1. B – jajecznica na szynce
  2. W -jakieś owoce lub koktajl warzywny
  3. B – zawijaski z szynki (plasterki szynki cienko posmarowane serkiem śmietankowym, wiejski może być za rzadki, zwinięte w ruloniki)
  4. B – ryba smażona bez panierki
jadłospis ryba
Dzień siódmy:
  1. W – gotowane warzywa (dowolne, poza sezonem wybieram mrożonki)
  2. W – koktajl ze zmiksowanych owoców
  3. B – sałatka z wędzonej makreli (dodaję serek wiejski i odrobinę ogórka kiszonego) lub sama ryba
  4. B – jakieś mięso (co kuchnia poleca) i garść orzechów
Dzień ósmy:
  1. W – 2 kromki chleba pełnoziarnistego za sałatą, ogórkiem i pomidorem
  2. W – owoce lub warzywa
  3. W – 2 kromki chleba “podrażnione” cienką warstwą miodu lub dżemu niskosłodzonego
  4. B – jakieś mięso i garść orzechów
Dzień dziewiąty:
  1. W – bułka pełnoziarnista lub orkiszowa z surówką typu colesław (rozkrajam bułkę do połowy i ładuję tyle surówki ile wlezie – uwielbiam)
  2. W – owoce sałatka lub koktajl
  3. W – bułka z surówką jak wyżej
  4. WB – bigos z młodej kapusty kromka chleba pełnoziarnistego

Koniec tury, czas na 1-2 dni oszukańcze…i można zacząć od nowa.

 truskawki

Mój jadłospis może się nie podobać

A teraz czas na wyjaśnienia, bo wiem, że mój jadłospis może Wam się nie podobać. Zacznę od tego, że 3 pierwsze posiłki jem w pracy, nie mam tam możliwości zjedzenia czegoś na ciepło. Dlatego to ostatni posiłek traktuję jako obiadokolację i jem np. jakieś ciepłe mięso. Jeśli chodzi o mięso, to jem takie, jakie akurat jest na obiad. Czasem smażone, nawet w panierce, czasem jest to kotlet mielony, a czasem mięso wyłowione z zupy. 

Czemu mój jadłospis jest monotonny? Gdy szykuję sobie coś do pracy, to nie chce mi się szykować dwóch różnych posiłków, dlatego w pracy przeważnie jem dwa razy to samo. Oczywiście Wy nie musicie, ja tak jem dla mojej wygody (czytaj z lenistwa). Możecie mi zarzucić, że to monotonne, ale to mój ulubiony jadłospis. A czy nie monotonne jest jedzenie codziennie chipsów czy fast-foodów?

Moje zasady w diecie ONZ

Kolejna sprawa, nieszczęsna sałatka na początku diety, która mogła Was zniechęcić. Jem ją dwa dni pod rząd bo, bardzo ją lubię i jak wiecie jestem leniwa. Ale jest jeszcze aspekt ekonomiczny. Jeśli kupię sałatę lodową lub rzymską (z nich przeważnie robię sałatkę), otworzę puszki z fasolą i kukurydzą, to nie chcę, żeby się zmarnowały. Staram się wykorzystać do sałatki jak najwięcej. Wiem, że następną sałatkę zjem dopiero na początku kolejnej tury. Dlaczego? Może zwróciliście uwagę, że przez pierwsze dwa dni diety nie jem chleba, za to jem głównie surowe owoce i warzywa. Zauważyłam, że gdy jem w ten sposób, łatwiej mi zrzucić grzechy z dni oszukańczych. Jedząc tak bardziej się oczyszczam i lżej się czuję. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to piszcie, chętnie odpowiem.

Więcej porad, przedstawię w kolejnych wpisach. Jeśli chcecie zacząć przygodę z dietą ONZ, to ułóżcie taki jadłospis, żeby dieta nie była dla Was torturą. Pamiętajcie, że są pewne zasady, których trzeba się trzymać, ale dieta ma być w miarę przyjemna, jeśli chcecie na niej wytrwać. Powodzenia.

Ana

3 komentarze

  • Marti

    Trzymaj kciuki. Zacznam po 10 latach. Wtedy schudłam do 55kg na własny ślub bo zapuscilam się zupkami chińskimi. Później po ciąży dieta Paleo i powrót do wagi 55 kg bezproblemowy. Ale po takiej dawce mięsa miałam problemy z zajściem w 2 ciążę. Teraz 2 lata po kolejnym porodzie do mięsa mam wstręt i Paleo odpada.
    Zeszłam 3 kg ćwiczeniami.
    Stan na 12.07.2020 66kg przy wzroście 170cm . Jestem na 2 dniu ONZ.
    I na dniach węglowodanów posilkuję się 2 porzeczkami chleba żytniego. Mam.nadzieję, że to dobra alternatywa

    • anana

      Oczywiście, że będę trzymać kciuki. Uważam, że już masz dobrą wagę, ale jeśli potrzebujesz coś jeszcze zrzucić, to myślę, że dieta ONZ będzie akurat. Zauważyłam, że jest bardziej skuteczna po dłuższej przerwie. Kromeczki chleba żytniego są dobrym wyborem, do tego jakieś warzywka i powinno być dobrze. Powodzenia, pisz jak Ci idzie.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *