odchudzanie na zawołanie porównanie
Dieta ONZ

Odchudzanie Na Zawołanie – moja ulubiona dieta

Odchudzanie Na Zawołanie – początek diety

Z dietą Odchudzanie Na Zawołanie pierwszy raz spotkałam się w 2009 roku. Właśnie wróciłam z wakacji nad morzem. Byłam załamana wyglądem innych babek na plaży, a raczej swoim, w porównaniu z innymi. Wskoczyłam na nowo zakupioną wagę i szok 75 kg!!! O Matko pomocy!!! Zaczęłam szukać w internecie informacji o dietach i tak trafiłam na dietę Odchudzanie Na Zawołanie. Dużo o niej poczytałam i postanowiłam spróbować. Wtedy była płatna, ale oczywiście jak to zwykle bywa, krążyły też “darmówki”. 

Nastawienie psychiczne do diety

Dieta Odchudzanie Na Zawołanie zainteresowała mnie tak bardzo, że postanowiłam zacząć od razu, nie patrząc na to, że jest już końcówka lata i w sumie nie warto. Nie chciałam czekać do wiosny, bo bałam się, że mój zapał minie. Wewnętrznie czułam, że jestem na nią gotowa, również psychicznie. Po prostu w tym momencie, byłam nastawiona na odchudzanie.

Nadal uważam, że nastawienie psychiczne do diety, jest bardzo ważne. Jeśli zaczniecie się odchudzać, stosować dietę, ćwiczyć, a Wasz mózg nie będzie na to gotowy, to raczej poniesiecie klęskę. Mózg, musi wiedzieć o Waszych zamiarach, musi się odpowiednio przestawić. Owszem, bez nastawienia psychicznego też schudnięcie, ale będzie Wam trudniej, będzie to bardziej męczące. Możecie dietę zacząć traktować jako torturę. Dlatego ja, wykorzystałam to, że mój mózg, w sumie sam dopominał się diety i odchudzanie zaczęłam pod koniec lata – 24 sierpnia. Uznałam, że może chociaż na Sylwestra moja figura będzie w sam raz. 

odchudzanie na zawołanie jabłko

Czytałam forum diety Odchudzanie Na Zawołanie

Znalazłam forum dotyczące konkretnie diety Odchudzanie Na Zawołanie, które było dla mnie na tyle interesujące, że postanowiłam je przeczytać od początku (400 stron). Chciałam w ten sposób dowiedzieć się jak najwięcej o diecie, ale też poznać wszystkich forumowiczów, to taki szacunek dla nich. 

Zawsze trzymam się zasady, że zanim zadam jakieś pytanie na forum, czy w komentarzu jakiegoś wpisu, najpierw trochę poczytam. Może to pytanie już padło i ktoś rzetelnie na nie odpowiedział. Po co wałkować ciągle to samo, to naprawdę może być denerwujące. Przekonałam się o tym czytając właśnie to forum. Ciągle padały pytania, na które odpowiedź znajdowała się na każdej stronie. Czasem wystarczyło podjechać myszką o jeden wpis wyżej. Pewnie dlatego to forum, miało tyle stron, ale przebrnęłam przez nie i bardzo dużo się dowiedziałam. W międzyczasie stosowałam dietę Odchudzanie Na Zawołanie i dopiero, gdy trochę schudłam postanowiłam się przedstawić.

wpis na forum diety

Gdy dotarłam do końca czytania, watek się urwał, bo wszyscy przenieśli się w inne miejsce. Nowy wątek miał już prawie 2000 stron, przedstawiłam się znowu i pomału czytałam od nowa. Od tej pory bardzo udzielałam się na forum, ale z czasem coraz mniej ludzi pisało aż w końcu i ten wątek się urwał (link dalej jest aktywny, ale nikt już tam nie pisze, a szkoda). Byliśmy tam bardzo zżyci, tworzyliśmy fajną grupę. Ciągle przybywało nowych osób, które chętnie witaliśmy, ale część też się wykruszała. To raczej typowe na forach. Za to powstały inne wątki, które żyją i może warto się tam udzielać. Ponieważ na forum było bardzo dużo ciekawych informacji, postanowiłam przedstawić je dla Was, żebyście nie musieli czytać kilku tysięcy stron nieaktywnych wątków.

Czy mogę pisać o diecie Odchudzanie Na Zawołanie

Najpierw sprawdziłam czy dieta nadal jest płatna, ale wychodzi na to, że nie, bo nawet największe portale typu śniadaniówki czy gazety, nie wspominają nic o wersji płatnej. W swoich artykułach prezentują fragmenty diety Odchudzanie Na Zawołanie. Jeszcze w lutym była aktywna strona z nazwą diety i jej pdf, który można było oficjalnie otworzyć (tym samym, który kiedyś był płatny). Teraz wyświetla się komunikat, że strona nie istnieje. Pisałam do właściciela domeny, czy mogę udostępnić na blogu informacje o diecie Odchudzanie Na Zawołanie. Czekałam na odpowiedź 2 miesiące i cisza, a ja ciszę interpretuję jako zgodę. Poza tym w wyszukiwarce możecie znaleźć oficjalnie pdf z dietą, do którego Was odsyłam. To tak na początek. Więcej informacji szukajcie w kolejnych wpisach, zajrzycie i poczytajcie, bo warto. Pierwszy raz schudłam na niej 17 kg.

Odchudzanie Na Zawołanie – skuteczna dieta

Gdy szukam w internecie skutecznych diet, Odchudzanie Na Zawołanie nie wyświetla mi się jako najpopularniejsza, a szkoda bo jest naprawdę skuteczna. Uważam też, że nie jest tak obciążająca dla organizmu jak np. dieta Dukana, czy kopenhaska. W założeniach diety jest dużo obostrzeń, ale ja chcę ją przedstawić tak po ludzku, pokazać, że nawet nie trzymając się ściśle zasad można schudnąć, może trochę wolniej ale naprawdę można. Na dowód i zachętę wklejam mój wpis z bloga forum, o którym wspominałam. Tak wiem, że to było dawno ale prawda.

odchudzanie na zawołanie podsumowanie

Zdjęcia na początku tego wpisu, też pochodzą z tamtego roku i pokazuję je na potwierdzenie moich słów. 

Jestem tylko człowiekiem

Dieta Odchudzanie Na Zawołanie jest naprawdę SKUTECZNA! Jestem o tym przekonana, ponieważ moje pierwsze odchudzanie z tą dietą, nie było ostatnim. Jestem człowiekiem i po zakończonej diecie, ciężko mi utrzymać efekt odchudzania. Najdłużej udało mi się dwa lata. Nie rzucam się od razu na jedzenie, więc nie dopada mnie nagły efekt jojo, po prostu stopniowo zaczynam jeść coraz bardziej niezdrowe rzeczy. Mój mózg się męczy (trzeba na coś zwalić) i domaga się przeróżnych zapychaczy, a ja w końcu ulegam. 

Może skupmy się najpierw na odchudzaniu, bo żeby przytyć po diecie, trzeba najpierw schudnąć. Wierzcie mi, po diecie Odchudzanie Na Zawołanie, nie musicie przytyć, trzeba mieć tylko więcej samozaparcia, zresztą jak po każdej diecie. Mam nadzieję, że nie zniechęciłam Was tym, że nie utrzymałam efektu diety. Chcę Wam pokazać, że jak normalny człowiek, lubię czasem zapomnieć o diecie i zjeść np. paczkę chipsów o drugiej w nocy. Wiem, że mogę sobie pozwolić, na dłuższe okresy zapomnienia i wrócić na dietę, gdy poczuję taką potrzebę. 

chipsy przekąska

Znowu na diecie Odchudzanie Na Zawołanie

Zanim znalazłam dietę Odchudzanie Na Zawołanie, próbowałam wielu diet, z różnym skutkiem. Kiedy pierwszy raz stosowałam Odchudzanie Na Zawołanie, przekonałam się, że to moja ulubiona dieta. Dobrze się na niej czułam. Uważam, że jest dobrze zbilansowana i można ją ciekawie urozmaicić. Chociaż wiem, że dla niektórych osób może być monotonna. Podoba mi się struktura tej diety i jej prostota. Dlatego, gdy tylko potrzebowałam diety, już nie szukałam, wiedziałam co dla mnie dobre. Nie przeszkadzało mi nawet to, że czasem musiałam być na niej dłużej.

W ciągu minionych lat, na dietę Odchudzanie Na Zawołanie wracałam kilka razy, za każdym razem była skuteczna. Bywało, że potrzebowałam schudnąć parę kilo, ale bywało też tak, że musiałam znowu schudnąć kilkanaście. Tak było właśnie w tym roku, waga pokazała o wiele za dużo. Ostatnio dużo przytyłam po lekach hormonalnych. Tamten rok, był bardzo trudny, jeśli chodzi o odchudzanie, naprawdę byłam załamana. Na szczęście leczenie się zakończyło i od 13 stycznia jestem na diecie Odchudzanie Na Zawołanie. Mam już pewne efekty, dlatego wiem, że znowu dieta mnie nie zawiodła. Tym razem piszę pamiętnik diety, który już niedługo zacznę Wam publikować. Świadomość, że ktoś może to czytać, motywuje mnie do lepszego starania się na diecie. Podobnie było, gdy udzielałam się na forum.

Powinnam propagować zdrowy tryb życia

Zdaję sobie sprawę, z tego, że ciągłe chudnięcie i tycie nie jest zdrowe, ale byłabym nieszczęśliwa, ciągle pilnując tego co jem. Niestety zdrowe jedzenie, na stałe w jadłospisie nie jest dla mnie. Staram się jak najczęściej jeść zdrowo, ale czasami po prostu ulegam. To takie ludzkie. Nie musicie mnie naśladować, liczę się też z negatywnymi komentarzami, bo przecież powinnam propagować zdrowy tryb życia, bo to takie modne. Zawsze możecie poszukać bloga o zdrowym odżywianiu, pełno ich teraz. Wiem też, że zdrowy tryb życia nie musi być trudny, a zdrowe jedzenie może być pyszne. Chodzi mi tylko o to, żeby nie gonić za tym na siłę, bo tak wypada. Czasem trzeba odpuścić, żeby nie zwariować. Smacznego…

Ana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *