Ziołowe rozczarowanie
-
Pleśń w doniczce – jak sobie z nią poradzić
Jesienią i zimą, rośliny mają gorzej Pleśń w doniczce – moje kolejne zmartwienie, z tamtego roku, gdy próbowałam hodować zioła w doniczkach. Niestety, w tym roku znów u mnie pojawił się ten problem. Uważam, że tym razem, przyczyną jest złej jakości ziemia, którą kupiłam. Opiszę to, w następnym wpisie, w którym wyjaśnię też, skąd bierze się pleśń w doniczce. Ponieważ pleśń w doniczce pojawia się przeważnie w okresie jesienno zimowym, to właśnie teraz poruszam ten temat. Chociaż, u mnie w tamtym roku, pleśń w doniczce zjawiała się na różnych etapach rozwoju moich ziół i różnie próbowałam sobie z nią radzić. Jesienią i zimą, nasze roślinki i bez tego problemu mają gorzej.…
-
Zioła dla kota – bezpieczne rośliny w domu pupila
Nasz nowy pupil – kotek Prawie dwa miesiące temu, w naszym domu zamieszkał mały kotek. To nie jest nasz pierwszy kot, ale właśnie teraz zainteresowałam się tematem, jakie zioła dla kota są najlepsze i czy jakieś mogą mu zaszkodzić. Wcześniej nie interesował mnie ten temat, bo nie hodowałam ziół. Od kiedy próbuję wyhodować zioła w doniczkach, staram się jak najwięcej o nich dowiedzieć. Przy okazji sprawdziłam, czy istnieją kwiaty lub inne rośliny niebezpieczne dla kota i czy mam takie w domu lub ogrodzie. Ponieważ mieszkamy w domku jednorodzinnym z ogrodem, wszystkie nasze koty (ten jest piąty) były kotami wychodzącymi i ten też będzie. Latem często jakieś drzwi są uchylone i…
-
Wodą utlenioną miałam zlikwidować ziemiórki
Poczęstowałam ziemiórki wodą utlenioną Przez trzy miesiące podlewałam moje zioła wodą utlenioną, która miała pomóc mi zlikwidować ziemiórki. Dokładniej mówiąc był to roztwór 3% wody utlenionej, w proporcji 1-4 w stosunku do zwykłej odstanej wody. Tak rozcieńczoną wodą utlenioną, podlewałam zioła w doniczkach raz w tygodniu. Zauważyłam, że ziemiórek było o wiele mniej i były jakby “niemrawe”. Liczyłam na to, że podlewając cierpliwie zioła w ten sposób, całkowicie zlikwiduję ziemiórki. Ostatnio pisałam, że ziemiórek już nie ma, naprawdę dłuższy czas ich nie widziałam. Wspominałam też, że widuję inne muszki, które pokazałam na zdjęciach. Może to był inny gatunek tych paskud? Ponieważ nie widziałam już ziemiórek, postanowiłam zaprzestać podlewania moich ziół…
-
Mszyce – jak pozbyłam się ich oraz mięty i tymianku
To przypadek, czy przesąd? Tym razem wrócę do problemu z ubiegłego roku. Napiszę Wam jak zlikwidowałam mszyce, niestety sposób ten nie okazał się najlepszy. Ale najpierw po kolei, co to są mszyce i jak próbowałam się ich pozbyć, zanim zabiłam tymianek i miętę. Trochę boję się pisać na temat mszyc, bo ja “przesądna trochę jestem”. Zapewne to przypadek, ale jak opisywałam ziemiórki, w momencie gdy ich nie było, to po opublikowaniu wpisu, ziemiórki przyleciały i na dobre się rozgościły. Gdy pisałam, że udało mi się w końcu wyhodować zioła w doniczkach, to one dwa tygodnie później umierały. Teraz moje zioła nie mają się najlepiej, okazało się, że wylęgły się nowe…
-
Trzy miesiące i po ziołach w doniczkach?
Roślina jednoroczna żyje trzy miesiące? Moje zioła w doniczkach skończyły trzy miesiące. Mam wrażenie, że zioła też się skończyły. Jeszcze dwa tygodnie temu, pisałam o zastosowaniu świeżych listków moich ziół. Wspominałam, że ładnie rosną, a dziś znowu przeżywam ziołowe rozczarowanie. Niektóre zioła nadal ładnie rosną, ale część jakby obumarła. Wiem, że zioła mają określony okres wegetacji, ale dla mnie roślina jednoroczna powinna żyć dłużej niż trzy miesiące. No chyba, że się mylę, dlatego chcę opisać co się dzieje z moimi ziołami, może mi pomożecie. Tymianek rósł tylko trzy miesiące Pierwszy zaniemógł tymianek, parę dni po tym, jak zrobiłam mu zdjęcie do ostatniego wpisu, zaczął usychać. Próbowałam go ratować, odrywając suche…