jemy oczami marchewkowy kwiatek
Dieta ONZ

Jemy oczami, czyli niech się dzieje na talerzu

Nawet syci jemy oczami

O tym, że jemy oczami przekonaliśmy się zapewne nie raz. Chyba każdy z nas spotkał się z sytuacją, że zobaczył jakieś danie i nagle poczuł chęć, żeby je zjeść. Nie czujemy wtedy głodu, ale im dłużej patrzymy na daną potrawę, tym bardziej jesteśmy przekonani, że coś tam jeszcze zmieścimy. To taka pułapka, w którą czasem wpadamy. Bywa, że potem mamy wyrzuty sumienia.

Fakt, że jemy oczami, stwierdzamy też, gdy zdarzy nam się przynieść ze sklepu np. zgniecione bułki. Gdy je wybieraliśmy w sklepie, były takie apetyczne i kształtne, że …mm… A teraz przygniecione innymi większymi zakupami, wyglądają mało apetycznie i już nie mamy na nie ochoty …ee… A przecież to te same bułki, ale wzroku nie oszukamy. Wiedzą to też producenci i uatrakcyjniają swoje wyroby.

bułki w koszyku

To, że jemy oczami warto wykorzystać na co dzień, odpowiednio przygotowując i podając posiłki. Chcę tu tylko podkreślić, że nie chodzi mi o apetyczne kolorowe ciasto z posypką. Do zjedzenia takiego posiłku, raczej nic nas nie musi zachęcać. Wskazówki, które przytoczę, mają pomóc nam zjeść dietetyczne, niekoniecznie ulubione potrawy. Tak, żeby nasza dieta była przyjemniejsza i nas nie zniechęciła.

Chętniej jemy oczami większe porcje

Skupię się na  wielkości posiłków, bo często to małe porcje są zmorą diet odchudzających. Jeśli nasz posiłek musi być mały, starajmy się podać go w korzystny sposób. Najważniejsza zasada, często polecana przez dietetyków – do małej porcji wybierzmy mały talerz. Niech wydaje nam się, że nasza potrawa prawie się na nim nie mieści. Ponieważ jemy oczami, nasz mózg zobaczy dużą porcję, a my w pierwszej chwili stwierdzimy “przecież ja tyle nie zjem”. Oczywiście może zdarzyć się tak, że w trakcie posiłku, poczujemy niedosyt, ale pierwsze wrażenie będzie bardzo ważne. 

jemy oczami małe porcje

Gdybym w restauracji dostała taką porcję, jak na powyższym zdjęciu, to od razu zamówiłabym takie trzy. No bo przecież taka malutka ta porcja. Nie dość, że talerz jest wielki, to jeszcze jest biały i niczym nie ozdobiony. To potęguje uczucie niepokoju, że się nie najemy. A naprawdę wystarczy trochę koloru i geometrycznych kształtów, żeby posiłek wydał się bardziej obfity i zachęcający.

jemy oczami kolory i kształty

Apetyczne kształty jemy oczami

Ważne jest też ułożenie danej potrawy. Ostatnio modne jest podawanie ziemniaków, ryżu czy innych potraw, w formie kulek lub innych kształtów. Wygląda to na pewno ładnie i może nawet zachęcająco, zwłaszcza że jemy oczami i takie uatrakcyjnienie jedzenia dobrze wpływa na nasz apetyt. Ale w przypadku małych porcji, zebranie potrawy w taką kulkę sprawia, że porcja wydaje się jeszcze mniejsza.

Taki sam efekt daje układanie poszczególnych elementów dania  jedno na drugim. Gdybyśmy poukładali obok siebie np. kaszę, warzywa i mięso, zapełnilibyśmy cały mały talerz i porcja wydałaby się obfita. Często dekoracja z sosu czy listek sałaty sprawiają, że daną małą porcję bardzo chętnie jemy oczami. Patrząc na tak ułożone danie, myślimy sobie, że w sumie mamy całkiem duży posiłek. Zaczynając jedzenie z takim nastawieniem, łatwiej zaspokoimy głód, nie martwiąc się, że porcja jest za mała.

ładne jedzenie

Większe kawałki na talerzu

Przy okazji możemy zwrócić uwagę na strukturę potrawy. Jak wiadomo, gęsta zupa jest bardziej sycąca od tej wodnistej. Pozostając przy zupach, korzystniejsza w przypadku gdy jemy oczami, będzie taka, w której “więcej pływa”. Stwierdzamy wtedy, że więcej mamy do zjedzenia. Zupy typu krem, na pewno mogą ładnie wyglądać, ale włączają w mózgu przycisk “przecież tu nic nie ma do jedzenia”. Dotyczy to też innych potraw. Im większe kawałki składników widzimy, tym większe mamy wrażenie, że nasza potrawa jest sycąca. Myślimy sobie “przecież ja muszę to pogryźć, strawić, na dłużej mi starczy”.

Ale tu przynajmniej ja wpadam w pułapkę. Chodzi o “nastroszone” surówki, gdzie pomiędzy sałatą, ogórkiem czy pomidorem jest przestrzeń. Myślę sobie: “skoro ta przestrzeń jest na talerzu, to w moim żołądku też jeszcze będzie wolne miejsce, a to znaczy, że się nie najem”. Tylko, że niestety jedzenie w naszych żołądkach nie wygląda już tak ładnie jak na talerzu i inaczej się układa. Dlatego uważam, że im bardziej nastroszona czy grubiej pokrojona jest potrawa, tym wyda się większa, jak nastroszony kot.

jemy oczami większe kawałki

Kolorowe potrawy jemy oczami

Przejdźmy teraz do koloru, który jest bardzo ważny, bo jak wiemy jemy oczami. Często im bardziej kolorowa jest potrawa, tym bardziej jest pożądana. Myślę, że kolor sprawia, że wszystkiego wydaje nam się więcej. Może to właśnie dlatego, kolorowe węglowodany lubimy najbardziej.

Starajmy się kolorować nasze jedzenie, oczywiście nie mam na myśli sztucznych barwników, ale te naturalne jak najbardziej. Same przyprawy takie jak, czerwona papryka czy curry zmienią kolor naszych potraw np. ryżu. Świetnym kolorowym dodatkiem mogą być też suszone pomidory.  

Jeśli jednak, żaden naturalny kolor nie nadaje się jako dodatek do naszej potrawy, udekorujmy gotowe danie. Niech na talerzu obok nudnej ale zapewne smacznej potrawy znajdą się jakieś kolorowe warzywa lub owoce. Czasem wystarczy kilka listków świeżych ziół, a na pewno takie danie zjemy chętniej. 

kolorowe jedzenie jemy oczami

Nie tylko posiłek jemy oczami

Kolor i kształt możemy też dodać w inny sposób. Chodzi o to, żeby działo się nie tylko na talerzu. Im więcej ozdobników położymy koło talerza, tym mniejsza może być sama potrawa. Zadbajmy o ładną dość dużą podkładkę pod talerz. Do tego dołóżmy jakąś ciekawą serwetkę. Dobrym sposobem jest postawienie mniejszego talerzyka na większym. Wszystko to razem sprawi, że nasza mała i skromna potrawa wyda się większa i bardziej sycąca.

Starajmy się jeść pomału, ciesząc oczy. Zawsze możemy wziąć dokładkę, ale poczekajmy chwilę, pamiętając, że jemy oczami i delektujmy się tym, to co jest poza talerzem. A przecież, nie będzie to jedzenie, może głód nam przejdzie. Jeśli jednak po kwadransie poczujemy niedosyt, pozwólmy sobie na małą dokładkę. Ciągłe uczucie głodu, sprawi, że w końcu rzucimy się na bardzo dużą, często kaloryczną porcję.

ciekawa zastawa stołowa

Soczyste owoce jemy oczami

Posiłek to również owoce, które mogą być deserem, przekąską lub sycącym daniem. Sposób, w jaki je podamy też może uprzyjemnić posiłek. Owoce same w sobie wyglądają zachęcająco, ale zamiast zjeść np. jabłko w tradycyjny sposób, można je pokroić w cząstki. Jeśli pokroimy tak kilka owoców, posypiemy z wierzchu np. cynamonem lub udekorujemy listkami mięty, wyjdzie nam apetyczna sałatka. Tak przygotowane owoce, podane w ładnym naczyniu będą jeszcze bardziej atrakcyjne. Takie posiłki najchętniej jemy oczami.

To samo może dotyczyć surowych warzyw, które możemy pokroić w słupki lub kostkę. Ładnie ułożone i posypane np. koperkiem czy natką pietruszki, mogą być apetyczną przekąską. Z powodzeniem mogą zastąpić te niezdrowe i kaloryczne. Pamiętajmy jednak, że tak podane owoce i warzywa szybko stracą atrakcyjny wygląd i musimy je zjeść zaraz po przygotowaniu.

jemy oczami sałatki owocowe

Kubek lub szklanka, ozdobą stołu

Równie ważne jak jedzenie są napoje podczas posiłku. Często mamy swój ulubiony kubek i tylko picie z niego nam smakuje. Postawmy go koło talerza z jedzeniem, niech też dobrze się kojarzy. Innym uatrakcyjnieniem picia są szklanki, przez które widać nasz napój. Najlepiej gdybyśmy wypijali tylko wodę, a ponieważ ona jest “nieciekawa” kiedy jemy oczami, musimy ją uatrakcyjnić. 

Już pisałam jak poradzić sobie z piciem wody podczas diety, ale trochę przypomnę. Dodajmy do wody kolorowe owoce, listki mięty, czy kostki lodu. Niech całość wygląda zachęcająco. Gdy na naszym stole postawimy odpowiednio udekorowany posiłek, dodatkowo ozdobimy go zdrowym ale ciekawie wyglądającym napojem, zjedzenie go będzie o wiele przyjemniejsze. W ten sposób rozwiejemy też nudę, która może zacząć wkradać się do naszej diety.

kolorowy napój

Pamiętajmy, że porcje na diecie nie zawsze muszą być małe. Mają być zdrowe i dietetyczne. Bywa jednak, że są trochę monotonne, zwłaszcza, że nie zawsze chce się nam coś nowego wymyślać. Wtedy właśnie, jak i poza dietą, warto pamiętać, że jemy oczami. Uatrakcyjnianie posiłków dla siebie lub dla gości może być też niezłą zabawą. A więc bawmy się!

Ana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *