zioła i przyprawy w doniczce
Ziołowe rozczarowanie

Będę miała pachnące zioła i przyprawy w doniczkach!

Nadszedł czas na zioła i przyprawy w doniczkach!

Nareszcie! Będę miała zioła i przyprawy w doniczkach. Jak pisałam we wcześniejszym wpisie, zawsze o tym marzyłam. Mam nadzieję, że dobrze się do tego przygotowałam, przecież w internecie jest tyle informacji. Wszystkim się udaje, więc mi również się uda, nieważne, że nie mam ręki do kwiatów. Podobno to mit i każdy może uprawiać rośliny.

Wybrałam zioła i przyprawy do mojej kuchni…

Postanowiłam, że będę miała siedem doniczek, tak na początek. Wszystkie zioła i przyprawy wysieję z nasion i będę się delektować tym, jak rosną. Wybrałam:

zioła i przyprawy tymianek pietruszka

      – bazylię, bo “najłatwiejsza w uprawie”, bardzo ładnie pachnie i wygląda, lubię też jej smak i wiem, że będzie wykorzystywana w moim domu

      – rozmaryn, bo choć “trudny w uprawie” będzie moim wyzwaniem, ponadto jego zapach jest nieziemski, ładnie też wygląda

      – tymianek, bo “pięknie się rozrasta”, poruszony cudownie pachnie, muszę się tylko nauczyć z czym to się je

     – miętę, bo “sama rośnie”, nie wspominając o zapachu, będzie często podskubywana do różnych dań a zwłaszcza napojów

      – pietruszkę, bo chociaż “wymagająca w uprawie”, uwielbiam natkę pietruszki, nawet na zwykłej kanapce smakuje cudownie

      – koperek, bo “niezawodnie wschodzi” i fajnie mieć świeży koperek zwłaszcza zimą i móc posypać nim ziemniaki czy dodać do sosu

      – szczypiorek, bo “łatwo go uprawiać w domu” i nie wyobrażam sobie hodowli ziół bez doniczki szczypiorku, chcę mieć go pod ręką

szczypiorek i pietruszka w pęczkach

Kupiłam piękne doniczki i wybrane nasiona

Kupiłam upatrzone wcześniej plastikowe doniczki, niby lepsze są ceramiczne, ale moje będą wisiały i zależy mi na tym, żeby były lekkie. Poza tym są takie ładne, wprawdzie docelowo będą w osłonkach, ale na razie niech cieszą moje oczy. Spędziłam pół godziny przy stojaku z nasionami w markecie (teraz wiem, że już tak nie kupię ziół). Wybrałam taką formę zakupu, bo chciałam poczytać co jest napisane na opakowaniach, wybrać najładniejsze zdjęcie (o naiwna) i najlepszą odmianę nasion.

Jeszcze tylko ziemia i keramzyt

Kupiłam też ziemię uniwersalną do kwiatów i ziół w markecie, bo podobno nie musi być lepsza. Do tego obowiązkowo drenaż, wybrałam keramzyt, bo fajny, lekki i można wielokrotnie używać. Jeszcze tylko po cztery dziurki w dnie doniczki, po czym doniczki i podstawki umyte ciepłą wodą z płynem do naczyń, wysuszone i zaczynam.

doniczki na zioła i przyprawy

Nadszedł ten wielki dzień! Posieję moje zioła i przyprawy

Pamiętam dokładnie, kiedy zasiałam moje zioła i przyprawy, było to 31.03.2019 w niedzielę. Byłam taka podekscytowana. Doniczka na podstawkę, do doniczki na dno 2-3 cm keramzytu, ziemia odpowiednio ubita i sieję według wskazówek z opakowania lub internetu. Po kolei gadam do każdego ziarenka, proszę żeby ładnie rosło i na zachodni parapet, żeby słonka nie zabrakło. Będę zaglądać, podlewać, gadać…”rośnijcie silne moje dzieciaczki…. aha”.

Małe wyjaśnienie chronologiczne 

Trudno tak teraz pisać o tym co było rok temu. Przecież nie planowałam, że będę o tym pisała i nie robiłam notatek. A już najbardziej żałuję, że nie robiłam zdjęć. Na razie pokazuję zdjęcia z internetu, moje poznacie po podpisie. Będę opisywała wzrost moich ziółek, tak jak pamiętam, niekoniecznie chronologicznie. Nie zwracajcie też uwagi na czas, w jakim piszę. Wszystkie te wpisy, będą dotyczyły przeszłości, a ja będę niekiedy używać czasu bieżącego. Mam nadzieję, że to nie będzie Wam przeszkadzało, ważne jest chyba to, co chcę opisać.

Ana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *