
Nawożenie ziół w doniczkach – po co i jak nawozić zioła?
Własna uprawa ziół doniczkowych
Większość roślin do wzrostu potrzebuje żyznej ziemi, wody i słońca. Dotyczy to także ziół, których uprawę i właściwości opisuję w kategorii Ziołowe Rozczarowanie. Nazwa kategorii wzięła się stąd, że zaczynając moją przygodę z uprawą ziół doniczkowych ponosiłam głównie porażki. Nadal się uczę wyhodować zdrowe, aromatyczne zioła, ale coraz lepiej mi to wychodzi. Dziś np. wiem, że nawożenie ziół w doniczkach bardzo korzystnie wpływa na ich uprawę. Bogatsza o kolejne doświadczenia dzielę się z innymi tym, czego nauczyła mnie moja własna uprawa aromatycznych ziół doniczkowych. “Podsumowanie sezonu, czyli jak wyglądała moja hodowla ziół”.
Ostatnio napisałam jaka ziemia jest najlepsza do uprawy ziół doniczkowych oraz czy warto ją kupić i jak przygotować własną. “Ziemia do uprawy ziół doniczkowych – kupna lub własna”. A dzisiaj napiszę dlaczego nawożenie ziół w doniczkach jest potrzebne i jak najbezpieczniej nawozić zioła, żeby nadal były zdrowe i zachowały cenne właściwości. Jak się można domyślić zależy nam na tym, żeby zioła nie miały żadnego kontaktu z chemią.

Czy nawozić zioła uprawiane na dużych rabatach?
Często w różnych poradnikach można przeczytać, że ziół nie trzeba nawozić, bo same sobie poradzą. A zioła przenawożone są mniej aromatyczne, w dodatku mogą stracić część swoich właściwości, zarówno zdrowotnych, jak i smakowych. Nawet producenci kupnej ziemi do ziół nie zalecają dodatkowego nawożenia zapewniając, że ich ziemia jest wystarczająco żyzna i bogata w składniki odżywcze, potrzebne do uprawy ziół.
Jednak musimy się zastanowić o jak uprawiane zioła chodzi. Zioła, które rosną w ogrodzie na dużych rabatach lub w dużych donicach, zwłaszcza tych wystawionych na zewnątrz, faktycznie mogą sobie poradzić. Im więcej jest ziemi, w której rosną, tym więcej dostają składników mineralnych i odżywczych potrzebnych do prawidłowego wzrostu. Rosnące w dużej ilości żyznej ziemi zioła, będą odpowiednio odżywione.
Ziemia na zewnątrz dodatkowo może być naturalnie użyźniania przez owady i ich odchody oraz opadające resztki roślin, a także przez odchody ptaków i małych zwierząt żyjących w ogrodzie. Najlepszą przyjaciółką roślin uprawianych w ogrodzie jest oczywiście dżdżownica, która zdrowo spulchnia i użyźnia ziemię. Mała doniczka z ziołami byłaby dla niej więzieniem i dżdżownica prawdopodobnie sama stałaby się nawozem.

Dokarmianie ziół jednorocznych i wieloletnich
Zastanawiając się, czy dodatkowe nawożenie ziół jest potrzebne, trzeba wiedzieć o jakie zioła chodzi, a dokładniej jak długi jest ich okres wegetacyjny. Zioła jednoroczne zamierają zwykle po kilku miesiącach “Trzy miesiące i po ziołach w doniczkach?”. W przypadku ziół jednorocznych ilość substancji odżywczych w ziemi, może być wystarczająca. Do ziół jednorocznych należą np. bazylia, rukola, koperek, cząber i kolendra.
Zioła wieloletnie na czas zimy “zasypiają” i nie potrzebują zbyt dużo składników odżywczych. Natomiast na wiosnę budząc się do życia, pobierają ich bardzo dużo, by zdrowo rosnąć w okresie wegetacyjnym. Dlatego zioła wieloletnie mogą potrzebować dodatkowego nawożenia. Należą do nich między innymi: tymianek, rozmaryn, szałwia, oregano, mięta, melisa i majeranek.
Nawożenie ziół w doniczkach dla ich prawidłowego wzrostu
A co jeśli uprawiamy zioła w doniczkach na przysłowiowym kuchennym parapecie? Przeważnie zioła rosną w małych doniczkach, które muszą pomieścić drenaż np. keramzyt, ziemię i bryłę korzeniową. Tak mała ilość ziemi sprawia, że nawożenie ziół w doniczkach jest niezbędne, a przynajmniej pomocne. Na początku prowadzenia uprawy zapewniamy ziołom ekologiczną żyzną ziemię. Ale rosnące zioła pobierają z niej potrzebne składniki mineralne i organiczne, potrzebne do prawidłowego zdrowego wzrostu.
Zioła możemy też podzielić na te bardziej wymagające dokarmiania, do których należą mięta, pietruszka, lubczyk, szczypiorek, estragon i werbena. Oraz na zioła, które do prawidłowego wzrostu potrzebują niewiele jak: tymianek, rozmaryn, lawenda, szałwia, kolendra, majeranek, rukola, koper i cząber. Musimy także pamiętać, że wiele ziół lubi odpowiednią wilgotność, a częste podlewanie wypłukuje z ziemi składniki mineralne i organiczne. To jest kolejny powód, by stosować nawożenie ziół w doniczkach.

Rozbudowane korzenie wyjaławiają ziemię
Oczywiście istotne jest też to, czy uprawiane przez nas zioła należą do roślin ekspansywnych i mocno rozbudowują korzenie. Ma to bardzo duże znaczenie, bo w doniczkach robi się za ciasno, a duża ilość korzeni zwiększa zapotrzebowanie ziół na składniki odżywcze. Zioła ekspansywne, czyli bardzo rozrastające się to między innymi mięta, melisa, szałwia, rumianek i oregano.
Jednak w przypadku uprawy roślin doniczkowych nawet te, które nie posiadają rozbudowanych korzeni, mogą wyjałowić ziemię. Dotyczy to również ziół, zarówno jednorocznych jak i wieloletnich. Po prostu wielkość doniczki ogranicza też ilość ziemi, która może być wykorzystana przez zioła. Wyjałowiona ziemia nie dostarczy niezbędnych składników i zioła będą osłabione, narażone na choroby i ataki szkodników. Dlatego nawożenie ziół w doniczkach zapewnia ich zdrowy i bujny wzrost, jeśli nie chcemy często wymieniać ziemi.
Zbyt mało ziemi w doniczce potrzebnej roślinom
Przygotowując doniczki do uprawy ziół, wypełniamy je głównie zdrową żyzną ziemią z niewielką warstwą drenażu na dnie. Do takiej ilości ziemi wkładamy małe nasionka ziół, zapewniając im potrzebnych składników. “Wysiew ziół do doniczek – nowy sezon czas zacząć!”. Już to maleńkie ziarenko pobiera z ziemi potrzebne do wzrostu składniki odżywcze. Potem zaczyna się bardziej panoszyć rozbudowując korzenie i “zjadając” ziemię. Zauważyliście ile jest ziemi, a ile korzeni w doniczce, gdy chcemy przesadzić roślinę lub gdy dane zioło zakończyło okres wegetacyjny?
Ja najbardziej zauważyłam to w przypadku pietruszki, z którą miałam problem. W “Pietruszka w doniczce – tak trudno mi ją wyhodować?” pisałam, że doniczka z pietruszką z czasem robi się lekka i woda po prostu przelatuje, a pietruszka usycha. Teraz wiem, że siałam ją za gęsto i korzenie zabierały całe miejsce w doniczce. A ja po prostu chciałam, żeby doniczka z pietruszką wyglądała jak na zdjęciu z nasionami.
Niestety w takim przypadku woda nie miała się na czym zatrzymać, by wsiąknąć i zostać na dłużej. Nie nawadniała pietruszki i wypływała na podstawkę. To akurat nie jest duży problem, bo zioła można podlewać też od dołu “Podlewanie ziół do podstawek, czyli zioła piją ile chcą”. Gorsze dla pietruszki było to, że w doniczce brakowało żyznej ziemi i pietruszka nie dostawała potrzebnych do życia składników odżywczych.
Im bardziej rozrastają się korzenie, tym mniej żyzna jest ziemia. A wyjałowiona ziemia, nie tylko nie dostarczy składników odżywczych i nie zatrzyma wody. Taka ziemia jest też bardziej zbita i nie pozwala na wentylację i dostęp powietrza do korzeni. Może to skutkować chorobami grzybowymi i pleśnią. “Pleśń w doniczce – jak sobie z nią poradzić”. Gdy korzeni jest za dużo najlepiej byłoby przesadzić roślinę do większej doniczki lub rozdzielić bryłę korzeniową na kilka części, przesadzając je do kilku doniczek. Jednak zwłaszcza w przypadku ziół jednorocznych powinno wystarczyć odpowiednie nawożenie.

Składniki mineralne niezbędne do uprawy roślin
Wspominałam już, że żyzna ziemia do uprawy ziół doniczkowych powinna zawierać niezbędne składniki mineralne. Ale co to właściwie jest i czemu jest takie ważne dla roślin? Składniki mineralne, inaczej pierwiastki to związki chemiczne, które znajdują się w każdej żywej komórce. Są potrzebne do życia zarówno roślinom, zwierzętom, jak i ludziom. Które i dlaczego powinny znajdować się naszej diecie napisałam w “Składniki mineralne w pożywieniu – gdzie i po co ich szukać?”.
My możemy wybierać odpowiednie posiłki w celu uzupełnienia składników mineralnych. A rośliny mogą liczyć na to co dała im natura lub my wybierając ziemię do doniczek. Czasem, żeby uzupełnić brakujące składniki mineralne musimy nakarmić rośliny, które wymagają dodatkowego nawożenia. Nawożenie ziół w doniczkach dostarczy odpowiedniego poziomu składników mineralnych i zapewni bujniejsze plony. Najważniejsze dla roślin składniki mineralne to azot, fosfor i potas.
Azot stymuluje rośliny do wzrostu. Ma też wpływ na właściwy kolor liści, które w przypadku małej ilości azotu są jasnozielone prawie żółte. Fosfor wpływa na wzrost roślin, zwłaszcza odpowiada za właściwy rozrost korzeni. Ponadto jest potrzebny do rozwoju kwiatów, owoców i nasion. Potas odpowiada głównie za gospodarkę wodną rośliny i uodparnia ją na chwilowe braki wody. W przypadku ziół wieloletnich ułatwia przezimowanie.
Składniki organiczne niezbędne do uprawy roślin
Żyzna ziemia powinna zawierać też składniki organiczne, czyli próchnicę. Związki organiczne nie tylko dostarczają składników pokarmowych, ale też korzystnie zmieniają strukturę ziemi. Ziemię bogatą w składniki organiczne nazywa się ziemią próchniczą. Jest to bardzo wartościowa żyzna gleba, którą lubi większość roślin.
Na składniki organiczne składają się obumarłe części roślin i zwierząt oraz zwierzęce odchody. Dodatkowo próchnica zawiera różne drobne organizmy, które korzystnie wpływają na stan ziemi, poprawiając jej strukturę i skład. Ogólnie mówiąc składniki organiczne powstają z naturalnego procesu życia i śmierci zwierząt i roślin. Ziemia bogata w próchnicę zapewnia stały dostęp do wszystkich składników odżywczych w naturalnych proporcjach. Dlatego żyzna gleba nie wymaga dodatkowego nawożenia.
Jeśli jednak mówimy o ziołach w doniczkach musimy pamiętać, że będą one pobierać niezbędne składniki odżywcze z małej porcji ziemi. Ich ilość może być niewystarczająca, dlatego musimy wspierać zioła doniczkowe dostarczając im potrzebnych składników mineralnych i organicznych. Skoro wiemy już, że nawożenie ziół doniczkowych poprawi ich kondycję, warto wiedzieć jakie nawozy będą najlepsze i najbezpieczniejsze, by zioła zdrowo rosły.

Niezdrowe mineralne nawożenie ziół w doniczkach
Zacznę jednak od nawozów, których w przypadku ziół nie powinniśmy stosować. Mam tu na myśli nawozy mineralne. Dla osób niezorientowanych nazwa nawozy mineralne może być myląca i wskazywać, że właśnie taki nawóz będzie najlepszy dla ziół. Skoro zioła potrzebują składników mineralnych, to pierwsze skojarzenie nasuwa nawozy mineralne. W przypadku nawozów nazwa odnosi się wprawdzie do nazw poszczególnych minerałów, ale nawozy mineralne powstają w sposób sztuczny. Największą ich wadą jest to, że proporcje składników mineralnych w nich zawartych są bardzo nienaturalne. Dlatego nawozy mineralne można niebezpiecznie przedawkować, co może niekorzystnie wpłynąć na rozwój roślin.
Wprawdzie rośliny potrzebują składników mineralnych, ale ich nadmiar może zaburzyć proces wegetacyjny ziół. Zbyt dużo azotu sprawi, że zioła będą zbyt wybujałe, ale jednocześnie wątłe i cienkie, co narazi je na uszkodzenia i ataki szkodników. Ponadto azot wydłuża okres wegetacyjny roślin, przez co zioła nie będą już takie smaczne. Zwiększona dawka fosforu przyspieszy kwitnienie, co w przypadku większości ziół niekorzystnie wpływa na ich smak i może przyspieszyć zamieranie rośliny, skracając okres wegetacyjny. Natomiast nadmiar potasu może ograniczać wchłanianie przez rośliny innych mikroelementów, zwłaszcza magnezu. Może to zaburzać metabolizm roślin i je deformować.
Nawozy mineralne stosuje się do uprawy roślin ozdobnych. Można wykorzystywać je również do uprawy roślin jadalnych, ale tych rosnących na większym obszarze. Sztucznie produkowane nawozy mineralne odpowiednio stosowane mogą zapewnić większe plony, chroniąc rośliny przed chorobami.

Bezpieczne organiczne nawożenie ziół w doniczkach
Bezpieczne nawożenie ziół w doniczkach zapewnią nawozy organiczne, czyli te pochodzenia naturalnego. Z kupnych nawozów najbardziej polecany jest Biohumus, czyli nawóz, który zawiera substancje organiczne przetrawione przez dżdżownice kalifornijskie. Biohumus dostarczy ziołom dużo składników odżywczych oraz wzbogaci ziemię o pożyteczne mikroorganizmy. Dzięki temu ziemia będzie bardziej żyzna i poprawi się jej struktura. Biohumus rozcieńcza się z wodą stosowaną do podlewania ziół i innych roślin.
Oczywiście możemy też stosować tanie, domowe nawozy, które bardzo łatwo przygotować. Nawożenie ziół w doniczkach najlepiej przeprowadzać za pomocą wody do podlewania. Takie płynne nawozy łatwiej się wchłaniają i rośliny lepiej przyswajają składniki odżywcze. Do podlewania ziół możemy wykorzystać przestudzoną wodę, w której gotowały się jajka, ziemniaki lub inne warzywa. Ważne jest tylko to, że taka woda nie może zawierać soli.
Nawożenie ziół w doniczkach możemy też stosować wykorzystując inne zioła. Bardzo dobrze w roli nawozów organicznych sprawdzą się pokrzywa, skrzyp, rumianek, wrotycz i mniszek lekarski. Ziołowe nawozy świetnie radzą sobie też z innymi problemami, które mogą dotknąć nasze zioła w doniczkach. Np. rumianek sprawdzi się w przypadku ziemiórek i pleśni. Więcej na ten temat napisałam w “Naturalne nawozy – chwasty na szkodniki i choroby roślin”. Przygotowując nawozy z ziół, wystarczy zrobić napar i po przestudzeniu podlewać zioła doniczkowe. Bardzo dobrze jako nawóz do podlewania sprawdzi się też ziołowy wyciąg.

Nawożenie ziół w doniczkach w okresie wegetacyjnym
Organiczne, czyli naturalne nawożenie ziół w doniczkach jest bardzo bezpieczne i nie grozi przedawkowaniem. Spokojnie możemy je stosować przez cały okres wegetacyjny ziół, szczególnie jednak w fazie ich wzrostu. Nawozy organiczne warto stosować naprzemiennie wykorzystując różne możliwości, by zapewnić ziołom zróżnicowaną zdrową dietę. Dobrze odżywione zioła odwdzięczą się pięknym wyglądem, aromatem i smakiem. “Zioła podobne w smaku i ich zastosowanie w kuchni”. Wykorzystywane przez nas dostarczą też cennych właściwości poprawiając nasze zdrowie i samopoczucie.
Ana

