
Upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki
Pogodna jesień i młoda jesień życia
Nadeszła jesień, chociaż jej nie czuć, bo na dworze słońce i nawet 28 stopni Celsjusza. A ponieważ jesień kojarzy się też z jesienią życia, to ta wiosenna pogoda jesienią, przypomniała mi o pewnym wydarzeniu. Miesiąc temu byłam na imprezie z okazji przejścia na emeryturę całkiem niezłej babki, która też nie wygląda i nie czuje się jak emerytka. Fakt, że w kalendarzu jest jesień, nie oznacza, że będzie ponuro i chłodno. Fakt, że metryka pokazuje wiek emerytalny, nie oznacza, że trzeba czuć się emerytem. Jednak miło dostać jakiś drobny upominek z okazji przejścia na emeryturę, który podkreśli to ważne wydarzenie. W końcu w większości przypadków to jednak rewolucja w życiu, na którą tak długo się czekało.
Nie wiem jak to jest być emerytką, ale wiem że coraz bliżej mi do tego wydarzenia. “Skończyłam 50 lat… – Teraz już z górki, czyli łatwiej!”. Ponieważ pozostało mi trochę ponad 8 lat, lubię wyobrażać sobie jak będę wyglądać i co będę robić na emeryturze. Korci mnie, żeby przy okazji tego wpisu spisać to wszystko i zweryfikować jak już będę na emeryturze. Myślę, że do tego wrócę, jak tylko znajdę czas.

Własnoręcznie wykonany prezent
Ostatnio na wszystko mam bardzo mało czasu, chociaż jak sama pisałam wszyscy mamy go tyle samo. “Nie mam czasu, ale przecież inni nie mają go więcej”. Jednak jak wspominałam w urodzinowym wpisie od ponad roku pracuję na półtora etatu i te dodatkowe godziny w pracy zabierają mi czas wolny. Między innymi dlatego nie mam czasu na prowadzenie bloga w sposób w jaki bym chciała. “Trzecie urodziny bloga – A Napiszę, że po prostu robię swoje!”. Niestety nie mam też czasu na robienie różnych rzeczy, które chciałabym pokazywać w kategorii Sama Zrobiłam, dlatego dawno nie ukazał się w niej żaden wpis. Przy okazji polecam “Prezent i gratulacje dla przyszłych rodziców”.
Teraz nadarzyła się okazja, bo zrobiłam upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki, który mogę pokazać na blogu. Nie jest to nic wielkiego i nowatorskiego, bo trochę inspirowałam się tym co oferują sklepy i co znalazłam w internecie. Jednak nie spotkałam nigdzie czegoś takiego, z tak wybranymi elementami. W dodatku wiedząc, że robię upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki, zależało mi na tym, by to podkreślić i zostawiłam puentę na koniec.
Staram się wymyślać spersonalizowane upominki, zwłaszcza dla osób na których mi zależy. Bardzo lubię też własnoręcznie wykonywać kartki i prezenty często z gotowych kupnych elementów. Sprawia mi to ogromną satysfakcję i mam nadzieję, że osoby obdarowane, czują się wyjątkowo. Ogólnie uważam, że prezenty i niespodzianki to fajna rzecz, bo daje frajdę obu stronom.

Upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki
Muszę przyznać, że samo wymyślenie poszczególnych drobiazgów, z których składał się wykonany przeze mnie upominek z okazji przejścia na emeryturę, zajęło mi kilka dni. Potem pozostało jeszcze znalezienie odpowiednich rzeczy w sklepach. Tu największym wyzwaniem okazały się pudełka. Nie wiem czy w okresie Świąt Bożego Narodzenia byłby większy wybór pudełek. Na tą chwilę trudno było znaleźć odpowiednie pudełka. Większość była w formacie prostokątnym i niskim, jak na buty. A ja potrzebowałam pudełka w kształcie sześciościanu o równych kwadratowych bokach. Pudełko musiało też mieć odpowiednią wielkość. Dodatkową trudność sprawiał fakt, że potrzebowałam dwóch takich samych pudełek, ale jedno z nich musiało być odpowiednio mniejsze. Pewnie mogłabym zrobić je samodzielnie, ale czas, czas, czas.
Kiedy miałam już kupione wszystkie potrzebne rzeczy, wraz z pudełkami i wstążkami, pozostało wymyślenie, napisanie i wydrukowanie odpowiednich karteczek. Potem mogłam się skupić na tym co najbardziej lubię robić i złożyć wszystko w całość. Kilka godzin relaksującej zabawy i upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki był gotowy. Wielu osobom może wydawać się, że to zbyt czasochłonne i nie warto, że lepiej kupić coś gotowego. Ja jednak uważam, że świadomość, że “sama zrobiłam” daje niezłą frajdę.

Wykonywanie prezentów sprawia radość
Najbardziej bałam się rozciąć boki pudełka. Ponieważ upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki robiłam w ostatniej chwili, miałam tylko jedną próbę. Gdyby coś poszło nie tak i np. krzywo bym rozcięła, nie miałabym czasu na kupno nowego pudełka. Potrzebowałam ostrego nożyka do tapet, grubej deski do krojenia i pewnej ręki. Tektura, z której zrobione były pudełka była bardzo gruba i musiałam kilka razy przejechać nożykiem, by je rozciąć.
Potem, żeby zasłonić brzydko wyglądające brzegi przeciętych boków, okleiłam je dwiema różnymi tasiemkami, z których jedna była prawie identyczna jak okleina pudełka. Pewnie można to było zrobić inaczej, ale ja tak wybrałam. Dla wzmocnienia rozciętych boków, które pod ciężarem mogły odpaść od dna, przykleiłam szerszą wstążkę. I właśnie te wyklejanie wstążeczek zajęło mi najwięcej czasu i dało najwięcej frajdy.
Następnie przymierzyłam i przykleiłam wszystkie “przydasie” tak by pudełko dobrze się zamykało i łatwo otwierało. Ponaklejałam odpowiednie karteczki i z dumą pokazałam najbliższym mój własnoręcznie wykonany upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki.

Upominek z okazji przejścia na emeryturę
A wszystko zaczęło się od tego, że na jednym z portali zobaczyłam pudełko z rozciętymi bokami, które rozkładają się po zdjęciu pokrywki. Do boków pudełka przyklejone były różne batoniki, a do pudełka na środku wsypane cukierki. Pomysł bardzo mi się spodobał. Zaczęłam wymyślać co mogłabym przykleić do boków pudełka, wykonując upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki. I właśnie fakt, że ma to być upominek dla niezłej babki, która wcale nie wygląda i nie czuje się jak emerytka stanowiło wyzwanie. Ponieważ dobrze znam tą niezłą babkę wiem, że mogłam pozwolić sobie na coś w rodzaju żartu. Mam świadomość, że niestety taki prezent nie nadaje się dla każdej babki.
Coraz bardziej wyobrażałam sobie jak ma wyglądać wykonany przeze mnie upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki. Potrzebowałam czterech rzeczy, które przydadzą się emerytce. W dodatku rzeczy te musiały być dość tanie i nadawać się do naklejenia do boków pudełka. Musiały więc mieć odpowiednie wymiary i wagę, by wszystko się dobrze zgrało. Potrzebowałam też jednej rzeczy, która miała być puentą, podkreślającą, że to upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki, a nie zwykłej starszej pani. Co wybrałam na puentę pokażę pod koniec wpisu, więc albo poczekacie, albo przewiniecie stronę.

Przydasie seniorki – upominek z okazji przejścia na emeryturę
Pudełko nazwałam “Przydasie seniorki Beaty”. A co przyda się seniorce? Coś na lepszą pamięć, która szwankuje z czasem. Tu wybrałam wykreślanki, wprawdzie chciałam kupić krzyżówki, ale na okładce każdej było zdjęcie jakiejś kobiety. Ponieważ żadna z nich nie przypominała mojej niezłej babki, więc to mi nie pasowało.

Seniorce przyda się też coś na łamanie w kościach z powodu wieku i zmiany pogody. Tu wybrałam krem, który reklamują seniorki skarżące się na łamanie w kościach.

Seniorka kojarzy się też ze szklanką zaparzonych ziółek na wszelkie dolegliwości. Zadbałam więc także o bukiet ziół do zaparzania. Przy okazji polecam inny mój wpis “Zdrowe herbatki ziołowe, które warto pić codziennie”.

Seniorce przyda się także pobyt w sanatorium i zabiegi rehabilitacyjne, a niestety emerytura niska. Dlatego zadbałam o dodatkowe źródło pieniędzy i kupiłam zdrapkę. Nigdy nie wiadomo, być może drobny prezent za kilka złotych przyniesie fortunę.

Pozostał jeszcze jeden problem seniorki – bezsenność. To takie niesprawiedliwe, że kiedy jesteśmy młodzi nie mamy czasu na dobry, długi sen, a kiedy czasu mamy dużo, to nie możemy spać. Dlatego, żeby seniorka nie narzekała na bezsenne noce, dostała coś, co się wtedy przyda. Wszystkie wymienione przydasie kojarzą się z wiekiem starszym i widać je od razu po otwarciu pudełka. Bardzo zależało mi na tym, żeby ten ostatni “przydaś” był odkryty na końcu, dlatego schowałam go do osobnego pudełka. Przyczepiłam do niego karteczkę w formie metki. Ponieważ na zdjęciu trudno ją odczytać, to zacytuję co tam było napisane. “Ubieraj i korzystaj śmiało, niech się nie marnuje tak zadbane ciało!”.

Samodzielnie wykonany prezent daje frajdę
Wymyślony w mojej głowie upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki wyglądał trochę inaczej niż ten, który wykonałam. Ograniczyła mnie ofert sklepów i niestety czas na zrobienie zakupów. Nie miałam też dostatecznie dużo czasu na idealne wykonanie upominku i zrobiłam go w dwie noce po kilka godzin. I właśnie dlatego, że nie miałam czasu i mogłam kupić jakiś “gotowiec“ jestem dumna, że samodzielnie zrobiłam upominek z okazji przejścia na emeryturę dla niezłej babki. Robienie samemu czegoś od siebie, nawet maleńkiego drobiazgu, pokazuje osobie obdarowanej, że jest dla nas ważna. Daje też satysfakcję nie tylko jej, ale także osobie obdarowującej. Mam nadzieję, że to co zrobiłam spodobało się Wam i być może zrobicie podobny upominek z okazji przejścia na emeryturę. Albo przynajmniej będzie to dla Was drobną inspiracją również z innej okazji.
Ana

