...
miłe słowa jak prezenty
Przy kawie

Miłe słowa nie muszą czekać na odpowiednią chwilę

Rozdawanie komplementów może być bezinteresowne

Z końcem roku często robimy postanowienia na Nowy Rok. Ja przeważnie postanawiam coś z okazji kolejnych urodzin, które mam na początku roku. Więcej na ten temat pisałam w “Plany, cele i postanowienia – jak planować i realizować”. Jako jedno z postanowień, które stawiam sobie w ostatnich latach jest rozdawanie komplementów. Ale najważniejsze jest to, żeby te miłe słowa nie musiały czekać na odpowiednią chwilę, bo ta może nigdy nie nadejść.  

Pamiętam, że jak byłam nastolatką nie lubiłam komplementów. Denerwowały mnie te wszystkie miłe słowa i uważałam je za żenujące. Nie lubiłam kogoś chwalić i komplementować, a jeszcze bardziej nie lubiłam, gdy ktoś do mnie kierował komplementujące, miłe słowa. Wprawiało mnie to w zakłopotanie i nie wiedziałam jak się zachować. Uważałam, że powinnam się zrewanżować i to w jak najbliższym czasie. Często wymyślałam jakieś miłe słowa, choć nie zawsze chciałam je wypowiedzieć. Krępowała mnie sama myśl o prawieniu komplementów i często miałam ściśnięte gardło. W efekcie wolałam unikać danej osoby.

Teraz z perspektywy czasu wiem, że to było normalne, choć trochę dziecinne zachowanie. Wiem też, że nie wszyscy dorośli lubią komplementy. Pomimo wieku nadal czujemy się speszeni słysząc miłe słowa. Nie bardzo wiemy jak się mamy zachować i czego od nas oczekuje osoba komplementująca. A przecież nie zawsze jest tak, że osoba, która kieruje do nas miłe słowa cokolwiek od nas chce. Po prostu miłe słowa traktuje jak szczere prezenty, które lubi ofiarowywać. Przecież nie tylko branie, ale i ofiarowywanie daje radość.

miłe słowa zapamiętujemy na długo

Komplementy nie zawsze przychodzą łatwo

Z wiekiem zaczęłam doceniać wszystkie miłe słowa i gesty kierowane w moją stronę. Wiem, że niektóre z nich bardzo dużo kosztują ofiarowującą je osobę. Zwłaszcza jeśli wiem, że osoba ta jest raczej nieśmiała i małomówna. Rozmawiałam kiedyś z jedną młodą, zamkniętą w sobie, nieśmiałą dziewczyną, która powiedziała mi komplement. Wspomniałam jej, że bardzo miło mnie zaskoczyła, bo nie spodziewałam się tak bezpośrednich, miłych słów od tak nieśmiałej osoby. Wyjaśniła mi, że to jest jej sposób na otwarcie do ludzi, że inaczej nie potrafi z nimi rozmawiać. Sama ma masę kompleksów i jeśli widzi coś, co jej się podoba w innych, docenia to i komplementuje. O dziwo nie czekała na odwzajemnione miłe słowa, bo jej kompleksy i tak nie pozwoliłyby uwierzyć w szczerość takich słów. Sama jednak była szczera w komplementach i sprawiało jej to radość oraz budowało pewność siebie za odwagę z jaką sama rozdawała miłe słowa.

Oczywiście z drugiej strony są też osoby wygadane, które bywają duszami towarzystwa i które z łatwością rzucają komplementami w każdą stronę. Obserwując takie osoby mam wrażenie, że nie pamiętają, które miłe słowa do kogo skierowały. Ich wylewność jest i łatwość wypowiadania komplementów trochę onieśmiela innych. Jednocześnie sprawia, że te miłe słowa nie do końca uważamy za szczere, bo przecież rozdawane są każdemu. Skoro słyszę od takiej osoby, że mam ładną sukienkę, a za chwilę słyszę, że mówi to jeszcze pięciu innym koleżankom, to jakoś nie czuję się wyjątkowo skomplementowana. Niby fajnie, że sukienki innych też jej się podobają, ale taki komplement cieszy trochę mniej. I nie wiem czemu często mam też wrażenie, że taka osoba czeka na podobne miłe słowa wypowiedziane w formie rewanżu.

budujące miłe słowa

Usłyszane miłe słowa zapamiętamy na długo

Ja sama jestem osobą otwartą i nie mam problemu z nawiązywaniem znajomości niezależnie od wieku poznawanych osób. Wspominałam ostatnio, że pracuję na półtora etatu i często poznaję nowe osoby. Najczęściej są to osoby bardzo młode przed dwudziestym piątym rokiem życia. Wiem, że wtedy kształtuje się ich osobowość i chłoną wszystko co je otacza. Różni nas spora różnica wieku i dla niektórych z nich mogłabym być mamą. “Skończyłam 50 lat… – Teraz już z górki, czyli łatwiej!”.

Pamiętam, że jak byłam w ich wieku i rozmawiałam z kimś, kto był w moim obecnym wieku doceniałam każdą radę i wszystkie miłe słowa, kierowane do mnie. Wiele z nich wpłynęło bardzo na moje życie i wiele z tych osób, chociaż drogi dawno nam się rozeszły wspominam do dziś. To właśnie te moje doświadczenia i wspomnienia rozmów, rad i miłych słów z młodości sprawiły, że teraz kiedy otaczam się zwłaszcza młodymi osobami chcę do nich kierować miłe słowa zawsze, gdy uznam, że na to zasługują. Widzę jak ciepło je przyjmują i mam nadzieję, że jak ja część z nich będą wspominać po latach.

Miłe słowa kieruję też do osób starszych, bo również one być może przez lata nie czuły się docenione. Jeśli wszyscy byśmy uważali, że miłe słowa są zbędne i komplementowanie innych jest zbyt krępujące, mogłoby się zdarzyć, że dopiero na starość ktoś usłyszałby pierwszy raz miłe słowa, na które czekał długimi latami.

komplementy mogą wpłynąć na dalsze życie

Komplementy nie muszą czekać na odpowiednią chwilę

Ponieważ wiem, że miłe słowa mogą odmienić czyjś zły dzień, a nawet wpłynąć na dalsze jego życie, postanowiłam że nie będę czekać z ich wypowiadaniem. Owszem, nie każda chwila jest odpowiednia, ale ciągłe czekanie i odwlekanie komplementu sprawia, że może on zrobić się nieaktualny. Przekonałam się też, że trzymanie komplementu dla siebie i czajenie się z nim do osoby, której dotyczy, trochę mi powszechnieje. 

Dla przykładu, codziennie gdy rozmawiałam z Olą (wszystkie imiona zmienione), miałam ochotę powiedzieć jej że ma zawsze pięknie pomalowane i rozczesane rzęsy. Tak bardzo mi się podobały, że lubiłam patrzeć jej w oczy gdy z nią rozmawiałam, ale nie miałam odwagi jej tego powiedzieć. Z czasem tak bardzo przywykłam do tego komplementu w moich myślach, że prawie sobie wmówiłam, że Ola na pewno już wie jak podobają mi się jej rzęsy. Kiedy postanowiłam, że w końcu jej to powiem, ona zmieniła pracę i nigdy więcej jej nie spotkałam. 

A może to malowanie rzęs było dla niej bardzo trudne i poświęcała na to dużo czasu. Może gdyby miała choć trochę posklejane rzęsy czułaby się niekomfortowo i miała zły humor. Może czekała, że ktoś zauważy jej wysiłek i w końcu ją skomplementuje, by czuła, że jej starania są czegoś warte.

miłe słowa wpływają na dalsze życie

Nasze miłe słowa mogą wpłynąć na życie innych

Podobnych sytuacji było wiele w moim życiu i wielu niewypowiedzianych miłych słów bardzo żałuję, bo wielu z tych osób już nigdy nie spotkam. Niby fakt, że się nie spotkamy powinien działać na mnie obojętnie, że te miłe słowa nigdy nie padły. Jednak w głębi duszy wiem, że być może byłyby to najważniejsze słowa w życiu tej osoby.

Możecie powiedzieć “wielkie halo miłe słowa na temat rzęs, czy sukienki”, ale dla kogoś kto szuka odpowiedniego stylu dla siebie czy nawet sposobu na życie, każde miłe słowa mogą być drogowskazem. Ktoś ładnie maluje, ale nie jest tego pewien, nie nabierze większej pewności, gdy usłyszy komplement na ten temat? Dziewczyna, która chowa się za długą grzywką i rozpuszczonymi długimi włosami nie zacznie pokazywać częściej twarzy gdy usłyszy, że ma urocze piegi i piękne oczy? A ten wysoki młody chłopak, który ciągle się garbi, by nie wyróżniać się z tłumu, nie poczuje się przystojny i nie doceni wzrostu jako swojego wyróżniającego go atutu, którego wielu mu zazdrości? Miłe słowa mogą też chwalić pyszne gotowanie, sposób wychowywania dzieci, czy prowadzenia samochodu. Wszystkie te komplementy budują nas jako ludzi i dodają pewności siebie. Sprawiają, że śmielej podejmujemy kolejne życiowe wyzwania.

Ja często słyszałam, że ciekawie opowiadam, ładnie czytam i z łatwością piszę. Właśnie to wpłynęło między innymi na to, że od prawie czterech lat prowadzę ten blog. Dodało mi odwagi, by słowa przelewać na przysłowiowy papier i dzielić się publicznie nimi z innymi osobami. Oczywiście z pokorą liczę się z tym, że mój styl pisania, nie musi odpowiadać każdemu i potrafię przyjąć krytykę.

miłe słowa dodają pewności siebie

Miłe słowa wzruszają i dają wiele radości

Przytoczę Wam teraz kilka przykładów miłych słów, na które zdobyłam się ostatnio. Te komplementy sprawiły przyjemność zarówno osobie komplementowanej jak i mi.

Pierwsza sytuacja dotyczy Staszka, z którym pracuję. Specjalnie zmieniłam imię i nie napiszę czym Staszek się zajmuje. W każdym razie to można powiedzieć starszy pan, któremu brakuje trzy lata do emerytury. Bardzo dobrze wykonuje swoją pracę, ułatwiając przy tym pracę innych. Nigdy nie trzeba mu niczego mówić i przypominać, że coś miał zrobić. Jego pracę docenia wiele osób, bo o wiele łatwiej i przyjemniej im się pracuje. Nikt jednak nie miał odwagi mu tego powiedzieć. Często chwaliliśmy Staszka, ale za jego plecami. Któregoś dnia po prostu podeszłam do niego i mu powiedziałam, że wszyscy bardzo cenią jego pracę, ale krępują się mu to powiedzieć. Staszek miał łzy w oczach, powiedział, że to najmilsze co usłyszał przez ponad 40 lat pracy. Wyobrażam sobie jak bardzo go to zbudowało. Na drugi dzień rozpoczął urlop i wiem, że był bardzo udany.

komplementowanie sprawia radość

Podobna sytuacja dotyczyła Karoliny, bardzo młodej dziewczyny, która dopiero zaczyna swoją ścieżkę zawodową. Przez dwa dni nie było jej w pracy, ktoś ją zastępował i był totalny chaos. Kiedy wróciła powiedziałam jej, że przez te dwa dni bardzo nam jej brakowało i doceniliśmy bardziej pracę jaką wykonuje. Karolina również bardzo się wzruszyła i powiedziała, że to bardzo miłe, które sprawiły, że chce być jeszcze lepsza w tym co robi.

Kolejna sytuacja dotyczy Mateusza, młodego chłopaka, który zawsze jest bardzo uśmiechnięty. Któregoś dnia po prostu powiedziałam mu, że gdy go widzę wiem, że będę miała udany dzień, bo jego uśmiech bardzo zaraża i od razu poprawia humor. W podziękowaniu uśmiechnął się jeszcze bardziej, a ja byłam mu za to wdzięczna.

Był jeszcze Natan, którem gratulowałam zdanej matury. Powiedziałam mu, że chciałam napisać mu coś krzepiącego na rozpoczęcie matur, ale nie chciałam go rozpraszać. Trzymałam za niego kciuki i bardzo się martwiłam. Widziałam jak szczerze się wzruszył, dowiadując się, że miał wsparcie, o którym wcześniej nie wiedział.

budujące komplementy

Miłe słowa i gesty budują naszą pewność siebie

Miłe słowa nie muszą być jakieś wielkie i poważnie wypowiedziane. Mogą być rzucone luźno, trochę nieporadnie, a i tak sprawią wielką radość. Ostatnio od bardzo młodej dziewczyny usłyszałam coś takiego: “Widać, że Pani nie paliła papierosów, bo te panie potem są brzydkie”. Uznałam, że chciała powiedzieć coś w stylu “Jest pani ładna jak na swój wiek” i to było miłe. Przynajmniej tak chciałam to zinterpretować, chociaż może się mylę. Jeśli tak to wytłumaczcie mi te słowa.

Miłe słowa są równie ważne jak gesty, np. dotyk. “Potrzeba przytulania – dobroczynna moc dotyku”. Komplementując kogoś możemy go objąć lub poklepać po ramieniu. Taki komplement nabierze większej mocy i zostanie zapamiętany na dłużej.

pewność siebie dzięki komplementom

Żal niewypowiedzianych miłych słów

Żyjemy w takich czasach, że świat wokół nas szybko się zmienia. My sami też często zmieniamy pracę i miejsce zamieszkania. Często zostawiamy za sobą wszystko, także znajomych i rodzinę, Na nowo musimy budować swoją pewność siebie i szukać nowych znajomości. Dlatego każde miłe słowa które przekażemy innym i które dostaniemy od innych mogą sprawić, że na długo pozostaniemy w ich myślach. Pamiętajmy, że wszystko toczy się bardzo szybko i nie czekajmy aż przekażemy komuś miłe słowa. Może one są potrzebne komuś właśnie teraz i nie musimy czekać na odpowiednią chwilę. Może okazać się, że te miłe słowa nigdy nie padną, a my będziemy nosić je w sobie, ciągle żałując tych niewypowiedzianych często ważnych słów.

Ana

Może zechcesz komuś polecić...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.