
Kuchenne zapiski czyli karteczki i długopisy
Kuchnia sercem domu
Mówi się, że kuchnia jest sercem domu. To prawda, to tam najczęściej spotkasz resztę domowników. To tam każdy wpada po małe co nieco, buszuje w lodówce, w szafce z przekąskami czy podjada z garnków. Jeśli tylko jesteś w domu, do kuchni wejdziesz na pewno najczęściej.
Karteczki z informacją
Dlatego to w kuchni zostawiamy wszystkim znane karteczki z wiadomościami. Osobiście nie podobają mi się lodówki oklejone karteczkami, ale jak kto lubi. Ja wolę zapisaną wiadomość zostawić na stole. To nie jest tak, że nie gadam z rodziną, tylko czasem muszę wyjść a tej osoby akurat nie ma.

W moim domu mieszka 6 osób, więc karteczki najczęściej znajdziesz w lodówce na jakimś produkcie. Przeważnie brzmi “nie jeść”. Trzeba sobie jakoś radzić, żeby nie zjedli czegoś o czym myślisz od rana. Zwłaszcza, że często ktoś to zje, bo “zjadłem żeby się nie zepsuło”.
Karteczki i długopisy pod ręką
Oprócz takich informacji, w kuchni potrzebujesz zapisywać listę zakupów, czy inne “przypominacze”. Dlatego uważam, że to właśnie w kuchni powinny pod ręką znajdować się karteczki i długopisy. Chciałam, żeby w mojej był do nich naprawdę łatwy dostęp.

Zrobiłam coś takiego, co zarazem jest praktyczne i ładne oraz pasuje do wystroju mojej kuchni. Nie pokażę, jakiego podajnika na karteczki użyłam, bo nie zrobiłam zdjęcia przed oklejeniem, ale było to coś takiego (tylko z brzydką reklamą kiełbasy). Puszka, dowolnie po groszku, fasolce czy po czym tam chcecie. Do tego mój ulubiony filc i trochę koronki. Specjalnie wybrałam żółte długopisy, bo taki jest kolor przewodni moich kuchennych dodatków.

Zmywarka właśnie pracuje
Na koniec jeszcze jedna mała perełka, z której jestem dumna. To też rodzaj karteczki informacyjnej. W moim domu to ja zajmuję się obsługą zmywarki i moja rodzina nauczona jest, że zmywarkę włączam późnym wieczorem po kolacji. Zdarza się jednak, że uruchomienie “Marysi” (tak ją nazywamy) musi odbyć się w innym czasie.
Wtedy wszyscy nauczeni tym, że w ciągu dnia można ją zawsze otworzyć, żeby coś włożyć, nie patrzą, że zmywarka właśnie myje i niepotrzebnie przerywają jej cykl. Wiem, że tak można ale po co, zwłaszcza jak podczas cyklu otworzy ją kilka osób.

Dlatego, jak moja “Marysia” jest włączona w ciągu dnia, informuje wszystkich taką zawieszką.

Mam nadzieję, że Was zainspirowałam do tworzenia własnych, miłych dla oka przedmiotów, którymi się otaczacie. Pamiętajcie, że możecie używać do tego różnych materiałów.
Ana


2 komentarze
Misia
Witaj Ana 🙂
bardzo zainspirowałaś mnie to tworzenia własnych dekoracji kuchennych. Bardzo fajne w Twoich dekoracjach jest to, że dajesz przedmiotom drugie życie i zamiast wyrzucić pusty słoik – robisz z niego coś pięknego i przydatnego. Poza tym często w sklepach nie ma dokładnie takich dekoracji, które idealnie pasowałyby do naszych wnętrz więc to świetny pomysł wykonać własne. Przy okazji masz prześliczną kuchnię! 🙂 bardzo fajne są zwłaszcza te wiklinowe i drewniane elementy i ogólnie panujący w niej przytulny wiejski klimat. Osobiście uważam, że żółty to dość nietypowy i odważny kolor jeśli chodzi o wystrój wnętrz ale w Twojej kuchni wygląda rewelacyjnie. Pozdrawiam
anana
Witaj Misia! Dziękuję, za bardzo miły komentarz. Cieszę się, że Cię zainspirowałam, bo warto wykorzystywać niepotrzebne już rzeczy, do tworzenia nowych. Zapraszam, do czytania kolejnych wpisów na moim blogu, gdzie między innymi, pokażę inne moje samodzielnie zrobione perełki 🙂 Ana